5/22/2017

Bananowy shake czyli pożywny koktajl z quinoa

Dzisiejszy wpis ucieszy pewnie wszystkich koktajlomaniaków i fanów zdrowego odżywiania. Ponieważ ostatnimi czasy namiętnie testujemy nowy blender Breville Blend-Active Pro postanowiliśmy podzielić się z Wami przepisami na super smaczne i jeszcze zdrowsze koktajle. Paweł oczywiście pozostaje przez cały czas wierny komosie ryżowej, którą dodaje do większości smoothies i shaków. Właśnie napoje z domieszką quinoa najchętniej zabiera ze sobą na uczelnię. Są bardzo pożywne i zarazem zdrowe, oprócz owoców, dosmaczamy je często miodem, syropem z agawy albo syropem klonowym.
Pomysł na zabieranie ze sobą koktajli na dłuższe pobyty poza domem zaczął się właśnie od… blendera personalnego.
Zazwyczaj żadne z nas nie miało rano ochoty zajmować się przelewaniem przygotowanych soków owocowych czy smoothies, a w przypadku blenderów osobistych ten problem odpada.
Wkładasz wszystko do bidonu, miksujesz, nakładasz przykrywkę z ustnikiem i zabierasz bidon ze sobą.
Możesz mu jeszcze założyć termoizolacyjne "ubranko", aby napój pozostał zimny.
Także na siłownię takie rozwiązanie jest rewelacyjne ;)
A przepisy znajdziecie poniżej.




Bananowy shake czyli pożywny koktajl z quinoa

wersja na dłuższy pobyt poza domem, z poniższych proporcji otrzymacie 500 ml gęstego napoju

  • 1 bardzo duży banan
  • opcjonalnie kawałek mango
  • 2 lub 3 czubate łyżki ugotowanej komosy ryżowej
  • mleko (ilość wg uznania w zależności od tego jak gęste koktajle lubicie)
  • miód do smaku

Bananowy shake czyli pożywny koktajl z quinoa

wersja na napój po treningu na siłowni (uzupełnia niedobory mikroelementów)
  • 1 bardzo dojrzały banan
  • około pół szklanki soku pomarańczowego
  • około 1 szklanki niegazowanej wody mineralnej
  • 1 łyżka miodu
  • duża szczypta soli
Ps. Jeśli bezpośrednio po treningu nie wracam do domu, to do tej wersji także dodaję komosę ryżową i nieco więcej miodu.

Przygotowanie
Wszystkie składniki umieścić w bidonie blendera. Miksować do uzyskania ulubionej konsystencji. I gotowe

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Paweł go bardzo lubi, ten pierwszy jest na tyle sycący, że zaspakaja głód na kilka godzin.

      Usuń

Drogi Czytelniku - pisząc komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych

Drukuj lub zapisz przepis

Copyright © 2014 Cztery Fajery - blog kulinarny , Blogger