Tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek

Tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek

Powidła śliwkowe bez popularnego sloganu: powidła jak u babci.

Tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek wymagają sporo cierpliwości. Jednak nie wyobrażam sobie świątecznego bigosu bez powideł z węgierek, których smak pamiętam  z dzieciństwa. Powidła ze śliwek węgierek przygotowuję zgodnie ze starą recepturą, więc są to powidła śliwkowe bez cukru. Do tradycyjnych powideł śliwkowych z węgierek można opcjonalnie dodać laskę cynamonu lub po jednym - dwa gozdzki na każdy kilogram śliwek węgierek, ale nie jest to konieczne. Często robię też korzenne powidła śliwkowe z migdałami , są świetnym dodatkiem do chleba z masłem albo naleśników.

Jak wybrać śliwki na powidła śliwkowe bez cukru 

Staram się kupować bardzo dojrzałe, lekko zmarszczone u nasady węgierki, które mają w sobie najwięcej naturalnej słodyczy. Takich samych śliwek używam do przygotowania tradycyjnego ludowego "lekarstwa" zwanego potocznie nalewką śliwkową, a w nieco mocniejszej odmianie "śliwowicą"

Trwałość powideł zależy w pewnym stopniu od ich gęstości. Te mocno odparowane, tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek o bardzo skoncentrowanym, wyrazistym smaku możemy przechowywać w spiżarni nawet kilka lat bez obaw, że się zepsują.

tradycyjne-powidla-sliwkowe-z-wegierek

Tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek - składniki

  • 2,5 kg dojrzałych śliwek węgierek 
  • 5-6 łyżek wody jeśli śliwki mają mało soku
  • potrzebny też będzie duży szeroki rondel o grubym dnie lub wolnowar, drewniana łyżka do mieszania i dużo, dużo cierpliwości
tradycyjne-powidla-sliwkowe-z-wegierek

Jak zrobić tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek

1. Śliwki opłukać, oczyścić z ogonków, wypestkować i umieścić w dużym, szerokim rondlu z grubym dnem. Dodać kilka łyżek wody i ustawić garnek na niewielkim ogniu. Po około 30-40 minutach śliwki puszczą sok. Śliwki podgrzewamy przez około 3 - 4 godziny, od czasu do czasu mieszając.
Zestawiamy z ognia, przykrywamy gazą i odstawiamy w chłodne miejsce do następnego dnia.

2. Następnego dnia czynność powtarzamy, smażąc śliwki na malutkim ogniu prze 3-4 godziny. Powidła zaczną gęstnieć i będą wymagały więcej uwagi i częstszego mieszania. Po smażeniu w garnku zostanie nam mniej więcej połowa tego co wrzuciliśmy. Powidła zestawiamy z ognia i odstawiamy do następnego dnia w chłodne miejsce.

3. Trzeciego dnia smażenia powideł lepiej znaleźć sobie też dodatkowe zajęcia w kuchni, aby cały czas mieć możliwość kontrolowania czy nasze powidła nie przywierają do dna garnka. To już ostatni etap smażenia tradycyjnych powideł śliwkowych z węgierek, ale mieszać musimy często. Jeśli jednak zdarzyłoby się, że powidła przywarły trzeba je przełożyć do innego garnka uważając, aby nie zebrać przypalonej warstwy. 

4. Smażymy do chwili, kiedy masa będzie na tyle gęsta, że nabrane na łyżkę powidła nie będą spływały, tylko spadały płatami do garnka. Powidła nabiorą pięknego ciemnego koloru. Na sam koniec smażenia zostanie nam około jednej trzeciej początkowej wagi śliwek.

5. Gorące powidła przekładamy do czystych, wyparzonych słoików, natychmiast zakręcamy, odstawiamy do góry dnem i zostawiamy w tej pozycji do ostygnięcia.

Jak zrobić tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek w wolnowarze 

Do wolnowaru Crock-Pot o pojemności 4,7 litra mieści się około 2,5 kg śliwek, natomiast w wolnowarze o pojemności 5,7 litra możemy jednorazowo przygotować powidła z około 3 kg śliwek. Jeśli wszystkie śliwki nie zmieszczą się od razu, to pozostałe można dorzucić po około dwóch godzinach. Nie ma to wpływu na smak, ani konsystencje tradycyjnych powideł śliwkowych z węgierek.

1. Umyte, pozbawione pestek i ogonków śliwki wrzucamy do misy wolnowaru, wlewamy 2-3 łyżki wody. 

2. Ustawiamy opcję Low i czas 10 godzin. Po trzech - czterech godzinach uchylamy pokrywę, aby woda mogła odparować. Po dziesięciu godzinach wyłączamy wolnowar, zdejmujemy pokrywę i pozostawiamy powidła w chłodnym miejscu do następnego dnia.

3. Drugiego dnia ustawiamy wolnowar na opcję High i czas 8 godzin.Zostawiamy uchyloną pokrywę i co dwie trzy godziny mieszamy powidła. Jeśli są zbyt rzadkie wydłużamy czas odparowywania, czasami nawet o kilka godzin. 

4. Gorące powidła przekładamy do czystych, wyparzonych słoików, natychmiast zakręcamy,  ustawiamy do góry dnem i zostawiamy w tej pozycji do ostygnięcia.

Szybkie powidła śliwkowe z węgierek z wolnowaru

1. Umyte, pozbawione pestek i ogonków śliwki wrzucamy do misy wolnowaru, wlewamy 2-3 łyżki wody. 

2. Ustawiamy opcję High i czas 17 godzin. Po trzech godzinach uchylamy pokrywę, aby woda mogła odparowywać. Po około 9 godzinach od chwili uruchomienia wolnowaru musimy co mniej więcej dwie godziny zamieszać powidła. 

3. Gorące powidła przekładamy do czystych, wyparzonych słoików, natychmiast zakręcamy, stawiamy do góry dnem i zostawiamy w tej pozycji do ostygnięcia.

Spodobał Ci się przepis na tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek ? Będzie nam miło jeśli zostawisz komentarz. Udostępnij ten przepis w mediach społecznościowych i nie zapomnij oznaczyć nas tagiem #Czteryfajery. 

tradycyjne-powidla-sliwkowe-z-wegierek
tradycyjne-powidla-sliwkowe-z-wegierek
Tradycyjne powidła śliwkowe z węgierek

Komentarze

  1. Robiłam tylko raz powidła, z cukrem, były pyszne. Jednak nie znałam takiego przepisu. Przeraża mnie trochę ten czas. Jak robiłam dżem z cukinii i borówek łącznie pochłonęło mi to z 2-3 godziny, a tu po 4 dizennie. Wow! Ale widać, że warto ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - to stary, sprawdzony przepis. Jeśli korzystasz z wolnowaru, to nie jest to a tak kłopotliwe. Jeśli nie to istotnie ostatnia faza smażenia jest dość absorbująca, ale warto się poświęcić.

      Usuń
  2. Ja od wielu lat robię powidła śliwkowe bez mieszania. Wychodzą super. Robię z cukrem i bez.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepis doskonały, pełna klasyka. I bardzo podoba mi się ten wtręt " bez jak u babci". Ja np nie wiem co moje babcie w kuchni wyprawiały. Pamięcią kulinarną sięgam do Mamy i Ona do dziś jest moim wzorcem. Dziwne, że kiedyś tego nie doceniałam, nie uczestniczyłam nigdy w pracach kuchennych, a teraz po latach różne klapki mi się otwierają i wiem, że na pewno tak trzeba to zrobić...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku - pisząc komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *


Blog Cztery Fajery założyliśmy niemal 9 lat temu, jako naszą podręczną książkę kucharską i swego rodzaju pamiętnik kulinarny. Dziś adresujemy go do każdego, kto kocha gotować albo dopiero rozpoczyna swoją przygodę w kuchni.

Dzielimy się z Tobą tylko tymi przepisami z których sami korzystamy. Nie znajdziesz tu nic, czego nie przyrządziliśmy ani potraw, których nigdy więcej nie ugotujemy. Każdy przepis, który opublikowaliśmy, sprawdziliśmy najpierw na sobie.


Znajdziesz tutaj zarówno dania tradycyjnej polskiej kuchni, jak i przepisy z odległych zakątków świata. Bardzo lubimy kuchnię regionalną, więc i takich receptur nie mogło zabraknąć, a ponieważ oboje jesteśmy wielkimi miłośnikami kawy, to doczekała się ona osobnego działu na blogu.

Lubimy pisać, ale jeszcze bardziej lubimy, kiedy czytacie to o czym piszemy. Będziemy wdzięczni za Wasze komentarze, bo to największa nagroda na jaką liczyć może bloger.

A teraz ugotujmy coś wspólnie
Ola i Paweł

Znajdziesz nas tutaj

Znajdziesz nas tutaj: