Karkade – przepis na egipski napój z hibiskusa na gorąco i na zimno
Karkade to egipski napój z suszonych kielichów hibiskusa, który można podawać na gorąco lub na zimno. Karkade jest popularny także w Sudanie i w Turcji. Zimą karkade podaje się gorącą i mocno słodzoną, latem lodowatą, czasem z sokiem z limonki. Poznaliśmy ją podczas lat spędzonych na Bliskim Wschodzie i od tamtej pory regularnie gości w naszej kuchni.
Przepis jest banalnie prosty, a składniki tanie i łatwo dostępne. Poniżej znajdziecie przepisy na karkade na gorąco i karkade na zimno – wraz z proporcjami i naszymi patentami.
Co to jest karkade i jaki hibiskus kupić?
Karkade (czyt. karkadeh) to arabska nazwa naparu z ketmii szczawiowej, u nas sprzedawanej jako suszony kwiat hibiskusa lub malwa sudańska. W Egipcie i Sudanie to napój narodowy: podaje się go gościom na powitanie, a w Nubii tradycyjnie także na weselach.
Do przepisu wystarczy zwykły suszony hibiskus ze sklepu zielarskiego lub z dobrą herbatą – im większe, całe kielichy, tym lepiej. Jeśli interesują Cię właściwości hibiskusa, przeciwwskazania, wpływ na ciśnienie i informacje o tym, ile naparu można pić dziennie, zajrzyj do poradnika: herbata z hibiskusa – właściwości, parzenie i smak.
Karkade na gorąco – przepis
Gorące karkade to wersja, którą w Egipcie pija się od jesieni do wiosny – intensywna, mocno słodzona i rozgrzewająca lepiej niż niejedna herbata. Do przygotowania wystarczą dwa składniki, a przyprawy korzenne to opcja dla tych, którzy lubią głębszy, zimowy charakter naparu. Z podanych proporcji wyjdą cztery pełne szklanki.
Składniki na karkade na gorąco (na 4 szklanki)
- 8 g suszonego kwiatu hibiskusa (4 czubate łyżeczki)
- 1 litr wody
- cukier do smaku – w Egipcie słodzi się mocno, my dajemy 2–3 łyżki
- opcjonalnie: laska cynamonu lub 2–3 goździki
Jak zrobić karkade na gorąco
- Opłucz kielichy hibiskusa na sitku pod bieżącą wodą – susz bywa zakurzony.
- Zagotuj wodę, zdejmij z ognia i odczekaj chwilę, aż przestanie wrzeć.
- Wsyp hibiskus (i ewentualnie przyprawy), przykryj i parz 5–7 minut.
- Przecedź napar przez sitko do dzbanka lub od razu do szklanek.
- Dosłódź cukrem, mieszając, aż całkiem się rozpuści, i podawaj gorące.
Po 10 minutach lepiej wyjąć kielichy. Jeśli będziemy parzyć je dłużej, napar będzie mocniejszy, ale znacznie bardziej kwaśny i cierpki.
Karkade na zimno – przepis na egipski napój z hibiskusa macerowany w lodówce
W upalne dni Egipcjanie piją karkade lodowate – i my robimy tak samo. Są dwie drogi: szybka, czyli schłodzenie gorącego naparu, oraz nasza ulubiona – macerowanie na zimno, które daje łagodniejszy, mniej cierpki smak. To nadal klasyczne karkade, a nie lemoniada – nie robimy go na bazie soku z cytryny i rozcieńczonego mocnego naparu, tylko macerujemy hibiskus w zimnej wodzie, żeby uzyskać łagodniejszy smak.
Składniki na karkade na zimno na dzbanek 1,5 litra
- 12 g suszonego kwiatu hibiskusa (5–6 czubatych łyżeczek)
- 1,5 litra zimnej, przegotowanej lub filtrowanej wody
- 3–4 łyżki cukru (lub 3–4 łyżki syropu cukrowego)
- sok z 1 limonki plus plasterki do podania
- kostki lodu i kilka gałązek świeżej mięty
Jak zrobić karkade na zimno
- Opłucz hibiskus i wsyp go do dzbanka.
- Zalej zimną wodą, przykryj i wstaw do lodówki na 6–12 godzin, najlepiej na noc.
- Przecedź napar i wypłucz dzbanek z resztek suszu.
- Dosłódź, dodaj sok z limonki i wymieszaj.
- Podawaj w szklankach z lodem, plasterkami limonki i miętą.
Wersja szybka: zaparz karkade jak w przepisie na gorąco, ale z połowy ilości wody, dosłódź na ciepło, a potem uzupełnij zimną wodą i lodem. Cukier rozpuszcza się w gorącym naparze bez śladu, dlatego słodzimy przed schłodzeniem.
Nasz patent: przy wersji mrożonej część naparu zamrażamy wcześniej w foremce na lód. Takie hibiskusowe kostki chłodzą napój, nie rozwadniając go – sprawdzają się też w lemoniadzie i drinkach.
Jeśli szukacie bardziej cytrynowego, lżejszego napoju z wodą gazowaną, zobaczcie także przepis lemoniada z hibiskusa. To nie jest tradycyjne karkade, tylko letnia lemoniada przygotowana na bazie mocnego naparu z hibiskusa.
FAQ – najczęstsze pytania o karkade
Czy karkade trzeba gotować?
Karkade nie trzeba gotować. Suszone kielichy hibiskusa wystarczy zalać gorącą wodą i zaparzać pod przykryciem przez kilka minut. Gotowanie daje mocniejszy, bardziej intensywny napar, ale może też podbić jego kwaśny smak. Do codziennego przygotowania najwygodniejsze jest klasyczne parzenie, podobnie jak herbaty owocowej.
Ile hibiskusa na litr wody do karkade?
Na litr wody zwykle wystarczą 3–4 łyżeczki suszonego hibiskusa. Jeśli chcesz uzyskać delikatniejsze karkade, użyj 2–3 łyżeczek. Do bardzo mocnego napoju na zimno można dodać 4–5 łyżek suszu, a po zaparzeniu rozcieńczyć go wodą lub podać z lodem.
Czy karkade pije się gorące czy zimne?
Karkade można pić zarówno gorące, jak i zimne. W wersji gorącej sprawdza się jako kwaśny, rozgrzewający napar, szczególnie z miodem lub przyprawami. Na zimno jest lekkim, orzeźwiającym napojem, często podawanym z lodem, limonką, cytryną albo listkami mięty.
Czym dosłodzić karkade?
Karkade można dosłodzić cukrem, miodem, syropem z agawy, syropem daktylowym albo innym ulubionym słodzidłem. Najlepiej dodać je wtedy, gdy napar jest jeszcze ciepły, bo łatwiej się rozpuszcza. Do wersji na zimno dobrze pasuje także syrop cukrowy, który nie osiada na dnie dzbanka.
Jak długo karkade może stać w lodówce?
Gotowe karkade najlepiej przechowywać w lodówce do 2–3 dni, w zamkniętym dzbanku lub butelce. Przed podaniem warto je wymieszać, bo smak może się lekko rozwarstwić. Jeśli napój zmieni zapach, smak albo stanie się mętny w nietypowy sposób, lepiej go nie pić.
Czy karkade mogą pić dzieci?
Tak, napar nie zawiera kofeiny. Dla dzieci robimy wersję słabszą i mniej kwaśną – krócej parzoną i rozcieńczoną wodą.
Rubinowy klasyk znad Nilu
Karkade to jeden z tych przepisów, które trudno zepsuć. Napoje z hibiskusa robią wrażenie kolorem, smakiem i ceną. Gorące karkade rozgrzewa jesienią lepiej niż niejedna herbata, a mrożone z limonką i miętą wygrywa u nas z każdą sklepową lemoniadą.
Jeśli wypróbujecie któryś z wariantów albo macie własny sposób na karkade, który przywieźliście z wakacji w Egipcie albo w Turcji – podzielcie się w komentarzach.





No nie powiem, teraz będę musiał koniecznie tego spróbować!
OdpowiedzUsuń