Sambousa - czyli pierogi po saudyjsku

Sambousa  (zwane też samosa) to jedna z bardziej popularnych i lubianych przystawek w Arabii Saudyjskiej, innych krajach Zatoki Perskiej, ale także w Azji i Afryce. Jest to odpowiednik naszych pierogów, ale smażonych na głębokim oleju i nadziewanych mięsem z warzywami, samymi warzywami lub serem. Wariantów nadzienia jest bardzo dużo i w dużej mierze zależą one od pomysłowości kucharza. 
Zazwyczaj farsz jest bardzo mocno doprawiony i aromatyczny, a tym samym może stanowić ciekawe urozmaicenie w polskiej kuchni.
Na końcu posta zamieszczam film instruktażowy
 
Sambousa - składniki ciasta
  • 2,5 szklanki mąki pszennej oraz trochę mąki do podsypywania podczas wałkowania ciasta
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia (zamiast proszku można użyć drożdży)
  • 1 łyżeczka soli
  • 6 łyżeczek oleju roślinnego lub 3 łyżki masła
  • 3/4 szklanki wody (lub więcej w razie potrzeby)
  •  *** 2 - 3 szklanki oleju do smażenia 
Składniki farszu
  • 250 - 300 g mielonej wołowiny
  • 1,5 szklanki drobno posiekanej czerwonej cebuli
  • 1 lub 2 ząbki drobno posiekanego czosnku
  • 1 pęczek drobno pokrojonego grubego szczypiorku (najlepiej sprawdza się z cebuli dymka)  
  • 1 szklanka drobno posiekanej natki pietruszki   
  • 1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu 
  • 1 łyżeczka mielonego kuminu lub kminku 
  • 1 łyżeczka soli
  • opcjonalnie 1/3 łyżeczki mielonego kardamonu
  • opcjonalnie dla miłośników ostrej kuchni 1 drobno posiekana papryczka chili
  • opcjonalnie 1 łyżka koncentrat pomidorowego
Przygotowanie ciasta 
Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać sól oraz olej i stopniowo dodając wody wyrobić miękkie, elastyczne ciasto (w razie potrzeby dodawać wody). Przełożyć ciasto na podsypaną mąką stolnicę i zagniatać przez kilka minut, a następnie przełożyć do miski, przykryć pokrywką i odstawić w ciepłe miejsce na około godzinę.
Przygotowanie farszu 
Na suchej patelni (bez oleju) podsmażyć przez kilka minut mieloną wołowinę, aż odparuje nadmiar wody i mięso zacznie zmieniać kolor. Następnie dodać cebulę i czosnek i smażyć kolejne 5-6 minut lub do czasu kiedy cebula zacznie przybierać lekko brązowy kolor (trzeba uważać, żeby się nie przypaliło)
Po tym czasie dodać przyprawy, ewentualnie drobno posiekane chili i smażyć kolejne 3 minuty, a następnie dodać posiekaną natkę pietruszki i szczypiorek. Po kolejnej minucie smażenia zdjąć z ognia i odstawić do ostygnięcia.
Przygotowanie sambousa 
Ciasto ponownie zagnieść, podzielić na mniejsze części a następnie każdą z nich rozwałkować na cienkie 2-3 mm arkusze na podsypanej mąką stolnicy.
Wyciąć duże okręgi, napełnić je farszem, składać na pół i skleić brzegi dociskając je np. widelcem (żeby lepiej się skleiły można je posmarować cienką warstwą mąki rozmieszanej w niewielkiej ilości wody).
Smażyć około 4-8 minut  w głębokim naczyniu do czasu aż nabiorą złotego koloru. Usmażone samosa przełożyć na papierowy ręcznik, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. 
*** Sambousa można też piec w nagrzanym do temperatury 200 stopni piekarniku, blachę trzeba wówczas wyłożyć papierem do pieczenia. Piec do czasu aż nabiorą złotego koloru (ok. 10-15 minut)
Sambousa w wersji z piekarnika można przed pieczeniem posypać na wierzchu np.  sezamem.
Podawać gorące.
 
Sambousa - czyli pierogi po saudyjsku
Sambousa - czyli pierogi po saudyjsku

Poniżej film instruktażowy
 

Komentarze

Unknown pisze…
wyglądają pysznie:) ciekawy blog, obserwuje:)
T pisze…
Miałem okazje próbować je będąc w Egipcie. Były smaczne. Zapraszam do obserwacji mojego bloga.
Ola i Paweł W. pisze…
Miło mi, że blog się podoba :)
Ola i Paweł W. pisze…
Ja mam te pierożki na co dzień, więc powoli mi się przejadają
Olka pisze…
Zaciekawił mnie ten przepis, zapisałam sobie go.
Ola i Paweł W. pisze…
Bardzo nam miło :)
Marek pisze…
Pysznie wygladające pierożki, a danie przypadło mi do gustu. Lubię poeksperymentować w kuchni, dlatego też do farszu dodaję drobno pokrojone jajka oraz żurawinę (pyszna z marki Pińczów) nadają takie smaki, jakie sobie życzę. I jeszcze jedno nie dodaję już koncentratu, bo robi się zbędna papka. życzę udanych doznań kulinarnych. Pozdrawiam.