Pączki na zakwasie pszennym

Pączki na zakwasie pszennym robiłam po raz pierwszy i z pewnością nie ostatni. Są pyszne również następnego dnia, nie tracą świeżości tak szybko jak tradycyjne pączki drożdżowe .To najlepsze  pączki na Tłusty Czwartek i każdą inną okazję.
Pączki na zakwasie pszennym wbrew pozorom nie są aż tak bardzo pracochłonne, jak mogłoby wynikać z długości tego przepisu, większość czasu zajmuje wyrastanie, które nie absorbuje nas przecież czasowo.
Początkowo zamierzałam ozdobić pączki na zakwasie lukrem i obsypać mieloną skórką pomarańczową, ale pozostaliśmy przy cukrze pudrze. Były rewelacyjne.

Inicjatorką wspólnego wirtualnego wypiekania pączków jest Ania z bloga Kuchennymi drzwiami, natomiast autorką przepisu Monika, która Gotuje,bo lubi.

Paczki-na-zakwasie-pszennym

Jak przygotować zakwas pszenny na pączki 

czas przygotowania 24 godziny
  • 2 czubate łyżki aktywnego zakwasu żytniego (tzn. dokarmionego minimum 12 godzin wcześniej)
  • 50 ml wody 
  • 50 g razowej mąki pszennej chlebowej lub mąki pszennej
Najpierw mieszamy zakwas z wodą, następnie dodajemy świeżą mąkę i wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Tak przygotowany zakwas odstawiamy na 12 godzin w temperaturze pokojowej Kiedy na powierzchni pojawią się bąbelki, ponownie dodajemy 50 g mąki i 50 ml wody. Całość mieszamy pozostawiamy w temperaturze pokojowej na kolejne 12 godzin. Po tym czasie zakwas pszenny jest gotowy do użycia.Zarówno do pączków, jak i do wypieku chleba.

Jak zrobić zaczyn drożdżowy

czas przygotowania 8 godzin
  • 1 kulka świeżych drożdży wielkości ziarna groszku
  • 2 szklanki mąki pszennej typ 550 
  • 1 szklanka letniego mleka
Wszystkie składniki wymieszałam na gładką masę, naczynie przykryłam szczelnie folią aluminiową i odstawiłam na osiem godzin do fermentacji.

Jak zrobić levain

czas przygotowania 8 godzin
  • 2 łyżki zakwasu pszennego
  • 50g wody
  • 50g razowej mąki pszennej chlebowej lub mąki pszennej
Wszystkie składniki mieszamy, naczynie przykryj folią aluminiową i odstawiamy w ciepłe miejsca na minimum 8 godzin. Aby sprawdzić, czy zaczyn jest odpowiednio przefermentowany nalej wody do miseczki i wrzuć do niej łyżeczkę zakwasu. Jeżeli zakwas nie zatonie, oznacza to że jest gotowy do użycia.

Jak zrobić ciasto właściwe na pączki na zakwasie

  • 1,5 szklanki lekkiego mleka 
  • 4 szklanki mąki typ 550 
  • 15 g soli 
  • 150 g zimnego masła 
  • 5 łyżek cukru pudru 
  • 4 łyżki rumu 
  • 6 żółtek 
  • 12 g świeżych drożdży 
  • 1 l oleju roślinnego , a jeszcze lepiej smalcu wieprzowego do smażenia
  • dżem lub ulubione konfitury takiej gęstości, która umożliwi zawinięcie ich w cieście (nie mogą być zbyt płynne)
Mleko wlewamy do dużej do miski, dodajemy zaczyn i levain, świeże drożdże i mieszamy je z mlekiem do czasu, aż się rozpuszczą. Jeśli pozostaną grudki rozcieramy je dłonią. Następnie dodajemy mąkę,  dokładnie mieszamy ją z ciastem, naczynie przykrywamy ściereczką i odstawiamy na około 30 minut w temperaturze pokojowej
Po upływie 30 minut do ciasta dodajemy cukier puder, rum i żółtka, wyrabiamy za pomocą miksera przez około 7 minut. Kiedy ciast będzie gładkie i zacznie odchodzić od ścianek misy, oznacza to jest już gotowe.
Z lodówki wyjmujemy zimne masło, wkładamy je do woreczka foliowego i rozbijamy do miękkości uderzając w masło wałkiem do ciasta. Po kolejnych uderzeniach masło zrobi się plastyczne, ale nadal pozostanie zimne. Ubite masło kroimy na drobne kawałki i dodajemy do ciasta. Na niskich obrotach miksera wyrabiamy ciasto przez kolejne 7-9 minut, aż ciast wchłonie całe masło.
wyjmujemy ciasto z misy miksera, przekładamy na stolnicę i wyrabiamy ręcznie przez następne 5-7 minut. Z wyrobionego ciasta formujemy kulę i wkładamy do natłuszczonej miski. Miskę przekrywamy folią i odstawiamy do lodówki na około 12 godzin (najlepiej na noc).
Następnego dnia rano miskę z ciastem wyjmujemy z lodówki i pozostawiamy  na dwie - trzy godziny w temperatury pokojowej. Po tym czasie dzielimy ciasto na 3 części, a każdy z nich na kolejne 5 części. W ten sposób otrzymamy 15 porcji ciasta. Każdą z nich formujemy w kulkę, kładziemy na lekko oprószoną mąką stolnicę i pozwalamy ciastu odpocząć przez dwadzieścia minut.
Następnie każdą kulkę rozpłaszczamy na placuszek, na jego środek nakładamy łyżeczkę nadzienia i formujemy pączki owijając nadzienie ciastem. Pączki układamy na desce posypanej mąką, spłaszczamy i odstawiamy do wyrośnięcia na 60 do 90 minut, pączki powinny zwiększyć objętość dwukrotnie.
Wyrośnięte pączki smażymy (wrzucając zawinięciem do góry) w oleju rozgrzanym do temperatury 170 - 175 stopni.C. (poziom 6 lub 7 w kuchenkach indukcyjnych) do uzyskania koloru jasnobrązowego. W trakcie smażenia przewracamy pączki na drugą stronę aby uzyskać jednolity kolor.
Po usmażeniu wyciągamy pączki na kratkę lub bibułę, aby odsączyć je z nadmiaru tłuszczu i pozostawiamy do ostygnięcia. Początkowo będą miały dość twardą skórkę, która po krótkim zrobi się miękka i pyszna.
Pączki możemy polukrować i posypać np. migdałami, wiórkami czekolady albo skórką pomarańczową lub oprószyć cukrem pudrem.

Paczki-na-zakwasie-pszennym

Pączki na zakwasie pszennym

Komentarze

  1. Cudne!
    Idealnie wyrośnięte i usmażone.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - znasz moją opinię na temat tego paska, palce sobie poparzyłam, a i tak został.

      Usuń
  2. Wow- pączki na zakwasie- mnie się ten pomysł bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, są wyjątkowe, najlepsze jakie dotychczas udało mi się zrobić

      Usuń
  3. Jakie cudne wyszły , idealne. Fajnie tak we wspólnocie się piecze , pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy raz piekłam w piekarni Ani, zdjęcia robione niemal po ciemku, byle tylko zdążyć dzisiaj zamieścić.

      Usuń
  4. Idealne!
    Napatrzeć się nie mogę!
    I strasznie zazdroszczę jasnej obwódki. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja przy każdym smażeniu walczę o to, aby tej obwódki nie było :D

      Usuń
    2. obwódka nie jest związana ze smażeniem pączka, a świadczy o tym, że pączek-już uformowany- dobrze wyrósł. Jeśli nie chcesz, żeby się pojawiła - skróć czas wyrastania kulek. Będą bez obwódki, ale jest to błąd w sztuce :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcie, pięknie usmażone i nawet mają, przez niektórych pożądaną białą obwódkę ;-) Fajnie było wspólnie, choć wirtualnie pączkować, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam również miło się "pączkowało"
      Ps. Dziękuję za komplementy :D

      Usuń
  6. Pączki wyglądają wspaniale a wnętrze potwierdza ich puszystość - pełen profesjonalizm na każdym kroku. Do kolejnego wspólnego pieczenia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe!
    Usmażone po mistrzowsku!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne, wyrośnięte i bardzo ładnie się prezentują. Pysznie się razem smażyło!

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem że jeszcze nie jadłem tak dobrych pączków , warte pracy .

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze, że przepis sugeruje użycie smalcu zamiast oleju roślinnego. Tłuszcze roślinne nie nadają się do smażenia w ogóle (może poza oliwą o ile ostrożnie). Do jedzenia też niespecjalnie - beznadziejny stosunek Omega6 do Omega3.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślisz, że pączki można byłoby upiec, zamiast smażyć?
    poszukuję zdrowszych alternatyw... na zakwasie bardzo mi odpoiwadają!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Drogi Czytelniku - pisząc komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych

Formularz kontaktowy

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *


Blog Cztery Fajery założyliśmy niemal 9 lat temu, jako naszą podręczną książkę kucharską i swego rodzaju pamiętnik kulinarny. Dziś adresujemy go do każdego, kto kocha gotować albo dopiero rozpoczyna swoją przygodę w kuchni.

Dzielimy się z Tobą tylko tymi przepisami z których sami korzystamy. Nie znajdziesz tu nic, czego nie przyrządziliśmy ani potraw, których nigdy więcej nie ugotujemy. Każdy przepis, który opublikowaliśmy, sprawdziliśmy najpierw na sobie.


Znajdziesz tutaj zarówno dania tradycyjnej polskiej kuchni, jak i przepisy z odległych zakątków świata. Bardzo lubimy kuchnię regionalną, więc i takich receptur nie mogło zabraknąć, a ponieważ oboje jesteśmy wielkimi miłośnikami kawy, to doczekała się ona osobnego działu na blogu.

Lubimy pisać, ale jeszcze bardziej lubimy, kiedy czytacie to o czym piszemy. Będziemy wdzięczni za Wasze komentarze, bo to największa nagroda na jaką liczyć może bloger.

A teraz ugotujmy coś wspólnie
Ola i Paweł

Znajdziesz nas tutaj

Znajdziesz nas tutaj: