1/18/2020

Kawa z garnka po meksykańsku

Kawa z garnka po meksykańsku

 prosty przepis na kawę


Kawa z garnka po meksykańsku to kolejna metoda parzenia z której chętnie korzystam. Nie wymaga specjalistycznego sprzętu, ani umiejętności zawodowego zaparzacza kawy. Jest równie smaczna jak kawa po arabsku albo kawa po turecku, a problemów z przygotowaniem znacznie mniej, chociaż przydałby się gliniany garnek. Ja zastępuję go małym rondelkiem z grubym dnem.

Ilekroć myślę o Meksyku, to oczami wyobraźni widzę Salmę Hayek, Antonio Banderasa i jego mariachi z filmu Desperado, drink margarita i butelkę tequili lub mezcalu z robalem w środku. Mało kto kojarzy ten kraj z tradycją picia kawy, a przecież Meksyk należy do największych eksporterów kawy na świecie. Nic więc dziwnego, że stworzyli swoją własną metodę parzenia "małej czarnej". I to jaką metodę - kawa z garnka to prawdziwe mistrzostwo świata. Smakuje jak milion dolarów. Co tam milion, nawet 10 milionów dolarów nie obudziło mnie szybciej i przyjemniej.

Kawa-z-garnka-po-meksykansku
Kawa z garnka po meksykańsku - Cztery Fajery

Kawa z garnka po meksykańsku - składniki

na 2 porcje
  • 2 szklanki wody
  • około 50 g kawałek cukru trzcinowego piloncillo lub 3 łyżki stołowe nierafinowanego cukru trzcinowego (w większości marketów można kupić np. cukier Dark Muscovado, który zawiera melasę)
  • 1 laska cynamonu
  • 2 łyżki stołowe grubo mielonej kawy, najlepiej ciemno palonej kawy z Meksyku lub Ameryki Południowej, ja użyłam średnio palonej kawy El Salvador la Mayada, bo bardzo ją lubię

 Kawa z garnka po meksykańsku przepis


1. Do niewielkiego rondelka wlewam zimną wodę, dodaję cynamon i cukier.  Podgrzewam na niewielkim ogniu, aż cukier się rozpuści. Zajmuje to około 5-7 minut.

2. Kiedy woda zaczyna wrzeć wsypuję kawę, wyłączam ognień, przekrywam rondelek pokrywką i pozostawiam na około 5 -7 minut.

3. Zaparzoną kawę cedzę przez sitko lub filtr do kawy. Opcjonalnie można do niej dodać nieco mleka, śmietanki lub likieru kawowego, choćby takiego jak np. domowy likier kawowy Kahlua
Buen provecho!

Kawa-z-garnka-po-meksykansku

Kawa z garnka - cafe de olla

ciekawostki o kawie meksykańskiej

Kawa po meksykańsku w dosłownym tłumaczeniu cafe de olla  jest tradycyjnie przygotowywana w glinianych garnkach i właśnie stąd pochodzi jej nazwa. Wyrazisty smak zawdzięcza dodatkowi cynamonu i nierafinowanego cukru trzcinowego zwanego piloncillo. Do jej przyrządzenia używa się kawy grubo mielonej, a oprócz cynamonu można też dodać inne przyprawy - goździki, skórkę pomarańczową i czekoladę.
Cafe de olla może być podawana z mlekiem lub śmietanką. A na deser oczywiście Antonio Banderas i jego mariachi (dla Panów może być Salma Hayek).



Kawa z garnka zyskała popularność w czasach rewolucji meksykańskiej (1910-1917),  podobno była ulubionym napojem jednego z jej przywódców Emiliano Zapaty. Kobiety, które wspierały rewolucjonistów gotowały cafe de olla z dodatkiem cynamonu, piloncillo, goździków i czekolady, aby zapewnić walczącym energię na cały dzień.
Cafe de olla jest popularna w całym Meksyku i poza jego granicami.

Kawa-z-garnka-po-meksykansku
Kawa z garnka po meksykańsku

22 komentarze:

  1. Uwielbiam kawę, którą przygotowuje mi ukochana. Żadna inna mi w życiu nie smakowała.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kawy zwykle nie słodzę, ale zachęcił mnie sposób parzenia... Przygotowałam więc kawę zgodnie z Twoimi wskazówkami Olu (nie miałam Peru Santuario Organic Eko, dałam inną kawę), posłodziłam ciemnym muscavado i .... rewelacja! To inny wymiar kawy, to kawa na chandrę, blue monday i inne Joyce ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się. Cafe de olla jest jedyna w swoim rodzaju. Koniecznie musisz wypróbować ze świeżo paloną kawą meksykańską. Polecam np. https://landcafe.pl/produkty/kawy-swiata/ameryka-srodkowa/mexico-shg-eko.html

      Usuń
  3. Aż mi tu zapachniało tą kawą. W takiej wersji jeszcze nie piłam. Garść ciekawych informacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu - spróbuj. Ta kawa ma jeszcze jedną zaletę - można ją dowolną ilość razy podgrzewać

      Usuń
  4. Chętnie ją sobie przygotuję. Kawa to moja słabość.

    OdpowiedzUsuń
  5. Robiłam, tak jak obiecałam, ale bez cukru, bo mogłabym nie przełknąć :) to dopiero jest kawa :) Mąż wraca w sobotę, zaskoczę go nią :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany, ależ ona musi być pyszna, to wręcz kawowa rozpusta, tyle smakowitych dodatków :))) Musze wypróbować tę wersję :) A napisałaś o niej niezwykle ciekawie, przeczytałam o jej pochodzeniu z prawdziwym zainteresowaniem :)
    Pozdrawiam ciepło, Agness

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę. Wiem, że moją wadą są zbyt długie teksty, ale staram się pokazać zarówno przepis, jak i kontekst kulturowy

      Usuń
  7. Kawa jak ci już wspominałam kusi, ale bez cynamonu, choć jak sobie "przetłumaczę", warto spróbować, bo nie zawsze tak jest jak się wydaje. Jadłam kiedyś danie składające się z trzech nielubianych składników, a było pyszne... Tak też bywa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W oryginalnym przepisie jest cynamon, ale robiłam ją także ze skórką pomarańczową. Również smakuje genialnie

      Usuń
  8. Uwielbiam kawę i Desperado, a Antonia chyba jeszcze bardziej :) jeszcze nie robiłam kawki według Twojego przepisu ale weekend zbliża się to kawkę zrobię i film sobie włącze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako smakosz kawy chętnie skorzystam z przepisu.
    Przepiękne zdjęcia zachęcają, by zasiąść przy podobnym nakryciu i dać się porwać smakom :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O kawę po turecku i po grecku piłam ale takiej jeszcze nie
    dziękuje za ten przepis ❤️❤️❤️

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie przygotuję dla odmiany taką kawkę. Lubię takie przepisy. Bo ja zazwyczaj jedną pijam☺️

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie robiłam tej kawy, ale przymierzam się na weekend. Wtedy zawsze mam trochę czasu, by posmakować sobie właśnie dobrej, wyrazistej kawy. I pewnie zrobię bez cukru, bo jednak nie przełknę. A może pozwolę sobie na tę odrobinę meksykańskiego szaleństwa...?

    Również uwielbiam Desperado, Antonia i muzykę z filmu <3 Najlepsza!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta kawa to chyba byłby prawdziwy miód na moje kawowe serce ;) Na pewno ją zrobię! Nie mam wątpliwości, że to będzie strzał w kawową dziesiątkę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow, dziękuję za nowy smaczek. Wprawdzie Włosi oczywiście uważają że ich sposób parzenia kawy najlepszy, ale mój mąż lubi eksperymentować. Także w niedzielny poranek zaserwuję mu kawkę z Twojego przepisu. Dodatkowo mam od Ciebie super bonusik. Bardzo lubię Kahlua! I proszę, teraz będę mogła zrobić w domu. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Od kawy jestem uzależniona więc już teraz wiem , że ten rarytas zaserwuję sobie i mamie

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku - pisząc komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie swoich danych osobowych

Drukuj lub zapisz przepis